Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Burano’ Category

Wenecja, czyli miasto na wodzie jest unikatowa. Tutaj  trzeba przyjechać, bo to miasto inne niż wszystkie,choćby ze względu na to, że brak tu samochodów, a zwiedza się pieszo lub korzysta z transportu wodnego (gondole, taksówki, tramwaje). Wenecja wydaje się być maleńka, ale tak naprawdę  obejmuje aż sto osiemnaście wysepek. Niegdyś potęga handlowa, polityczna i kulturowa, wciąż ma wiele do zaoferowania, a czasy świetności widać choćby we wspaniałej architekturze, która stanowi zlepek sztuki Wschodu i Zachodu, gotyku, renesansu rzymskiego i przepychu barokowego.

Do Wenecji przybyłam pociągiem z Werony i zaraz po wyjściu, moim oczom ukazał się kanał wodny, z czekającymi  na pasażerów taksówkarzami.  Patrząc na mapę, mam wrażenie, że Plac św. Marka jest oddalony od dworca siecią uliczek i kanałów nie do pokonania. Nie zrażona tym faktem, spokojnym krokiem, zmierzam do centrum Wenecji. Kilkugodzinny spacer uatrakcyjniam sobie małymi kawkami i croissantami w niezliczonych kawiarniach. Zagubiona w weneckich uliczkach, niczym w labiryncie, gubię się i odnajduję chyba ze sto razy.

Nie ulega wątpliwości, że pierwsze spojrzenie na Plac św. Marka  robi piorunujące wrażenie. Napoleon nazwał plac „najpiękniejszym salonem świata”. Nic dziwnego, gdyż tu wznosi się średniowieczna  Basilica di San Marco,  olśniewający Palazzo Ducale, wieża zegarowa Torre dell’Orologio, wzdłuż ciągną się arkady Procuratie Vecche i Procuratie Nuove, a nad wszystkim góruje Kampanila, czyli dzwonnica, z której przy dobrej pogodzie można podziwiać panoramę  laguny.

Z placu św. Marka można przejść wąskimi uliczkami do mostu Rialto, gdzie warto przystanąć na chwile, by popatrzeć na przepływające  po  Grand Canale łodzie. W okolicach Rialto, w wąskich uliczkach i placykach, znajdują się liczne sklepiki, w których można kupić pamiątki, złoto i skórzane torebki. Innym, sławnym spośród czterystu mostów, jest Ponte dei Sospiri, czyli most Westchnień, który jest najlepiej widoczny z Riva degli Schiavioni, czyli szerokiej promenady biegnącej wzdłuż Basenu św. Marka.

W Wenecji warto także odwiedzić kościół San Giorgio Maggiore, muzeum Ca’ d’Oro, czy Scuola Grande di San Rocco, choć tak naprawdę, żeby zaliczyć wszystkie galerie i muzea potrzeba by wielu dni, bo tak bogata w sztukę jest Wenecja.

Venezia ma klimat i duszę starego miasta.  Spoglądające zewsząd maski, nieustannie przypominają, że to tu odbywa się Carnevale, czyli pochody i parady w kostiumach z epoki, parada gondoli, pokazy sztucznych ogni oraz bale kostiumowe.

Jako, że podróżuję sama, nie decyduję się na przejażdżkę gondolą, za to kupuję bilet na vaporetti  i tym zatłoczonym do granic możliwości pojazdem, płynę wzdłuż Wielkiego Kanału, co wymaga cierpliwości, gdyż przystanków jest sporo, a turystów jeszcze więcej. Nie mniej jednak przejażdżka to niepowtarzalna i pozwala poczuć się wenecjaninem.

W Wenecji, jak i w całych Włoszech, trudno uniknąć obżarstwa. Cóż tu pisać, kanapki, pizza, makarony, owoce morza, no i lody. Słynne gelaterie oferują najlepsze na świecie lody w zbyt wielu smakach;-) Moimi ulubionymi stały się te o smaku nutelli.

W północnej lagunie weneckiej, znajdują się małe wysepki, do których łatwo i wygodnie można dopłynąć vaporetti. Ja wybrałam się na Murano i Burano.  Pierwsza  z nich to słynny już od średniowiecza ośrodek produkcji szkła, skąd pochodzi weneckie szkoło. Druga, Burano to mała osada rybacka, która słynie z koronek i kolorowych domków. To właśnie tu podoba mi się najbardziej, bo ja kolorowa dziewczyna jestem, więc i kolory mnie przyciągają. Tutaj spacerując  wśród kolorowych uliczek, można podziwiać niezwykle zadbane domki, ozdobione kwiatami okna, pięknie polakierowane drzwi i okiennice, a ponad głowami obowiązkowo suszy się  pranie.

Wenecja, Kwiecień 2012

Reklamy

Read Full Post »