Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Alfama’ Category


Wieczór był ciepły. Wybrałam się ponownie na de Graca, by popatrzeć na panoramę Lizbony. Nie doszłam. Gdzieś na wysokości Katedry Se dobiegły mnie dźwięki muzyki. Jeszcze wyżej, w okolicach zamku Sao de Jorge, dźwięki przybierały na sile, a do tego mój wrażliwy nos wyczuł dym z grilla. Zwiedziona tym, zaczęłam schodzić w dół, w kierunku uliczek Alfamy. Ku mojemu zaskoczeniu, im bardziej w dół, tym tłoczniej i głośniej. O 11 w nocy z soboty na niedzielę, odbywała się tu fiesta pod gołym niebem. Wszędzie wiszą kolorowe girlandy. Scena, na której portugalski zespół gra, jakby to określić ‘porto-polo’, a pod sceną tańce i hulańce. Na schodach,       w uliczkach, wielkie grillowanie. A smażą się… świeże sardynki i kiełbasa. Z wielkiego szoku przechodzę w stan rozbawienia, a potem udziela mi się atmosfera miejsca (nie, nie tańczyłam!!!). Zjadłam sardynki i kiełbaskę z bułą. Mijając kolejne ławki, szczelnie wypełnione nie tylko lokalesami,a i turystami, dopadają mnie sprzedawcy likieru de Ginja. Nie miałam wyjścia i przechyliłam naparstek tego trunku. A, że smakoszem likierów nie jestem, ten trunek zniechęcił mnie jeszcze bardziej, gdyż był mocny i słodki. Nie wiem, do której trwała zabawa,       ja opuszczałam po 2 w nocy, a końca widać nie było. Jako, że zgubiłam przewodnik, dopiero po powrocie dowiedziałam się, że w czerwcowe noce w Alfamie odbywają się Festas dos Santos Populares;-)

Reklamy

Read Full Post »