Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Kathmandu’ Category

Opuszczam Indie, bo mi wiza wygasa. Do Kathmandu przylatuje z Kalkuty. Widok z samolotu na Himalaje oszalamia. Początkowo myślałam, że to chmury tworzą ten postrzepiony, niekonczacy się biały pas. W Kathmandu można bardzo szybko się rozczarować. Nie widać tu gór, a chaos, który tu panuje może wręcz zniechęcić. Wąskimi uliczkami jadą samochody, motory, riksze i idą piesi, przepychajac się między sobą. Pierwszym moim zakupem jest maska na twarz . Skażenie powietrza jest tak ogromne, że aż trudno uwierzyć, że jestem w Himalajach. Już na lotnisku taksówkarze próbują mnie oszukać. Ale ja jadę z Indii, więc nie ze mną te numery. Taksówka dowozi mnie na Thamel , gdzie szybko znajduję hotel. Thamel, czyli dzielnica turystyczna, tętni życiem od samego rana do późnego wieczora. Ilość sklepów z odzieżą i sprzętem turystycznym przyprawia o zawrót głowy. Mimo, że większość sklepów oferuje podróbki znanych marek za niewielkie pieniądze , łatwo można się zapomnieć i wydać fortunę. Na mnie największe wrażenie robią tutejsze księgarnie. Gdybym mogła , zabralabym jedną do domu. W Kathmandu , jak zresztą w całym Nepalu, najbardziej irytuje brak prądu. Codziennie w wyznaczonych godzinach, po prostu go nie ma. Żeby nie było zbyt pieknie, zdarzają się także niezapowiedziane przerwy w dostawie, na które już nikt nie ma wpływu. Jednak sklepy i restauracje nadal serwuja gorace napoje i posiłki, gdyż wszystkie obiekty w mieście korzystają z generatorow i akumulatorów. W Kathmandu spędzam w sumie 3 dni, zwiedzam i kupuję. Od razu mówię , że nigdy w życiu żadne zakupy mnie tak nie wykończyły, jak te. Po dwóch dniach byłam specjalistką od spiworow. Po jednym dotknięciu, potrafilam ocenić , czy jest 100 procent gęś czy 90/10 i do jakiej temperatury się śpiwór nadaje. Była to jedyna opcja, żeby nie zostać oszukana. Kiedy miałam już wszystko, zaczęłam zwiedzanie. I żeby nie sklamac i nie pisać tu poematów wychwalajacych – Kathmandu jest ok, ale z zachwytu na kolana nie padlam:-)

Widok na Dolinę Kathmandu ze wzgórza, na którym znajduje się Świątynia Małp.

image

Stupa Swayambunath zwana też Świątynią Małp ze względu na ilość małp mieszkających wokół świątyni.
image

Iskanie pchel 🙂

image
Obracanie tybetańskich młynków modlitewnych przez buddystow jest jak wypowiadanie modlitwy z tym, że obracać można szybciej, co zwielokratnia modlitwę.

image

Mlynki modlitewne, zwane przez buddystow Mani, z mantrami wyrytymi na ich powierzchni.

image

Na placu głównym Kathmandu – Durbar Square.

image

image

image

Kala Bhairav, czyli Czarny Bhairav, jedno z wcieleń Siwy.

image

Oczy, nigdy nie wiadomo skąd na ciebie spojrza.
image

Taksoweczka w Kathmandu:-)
image

Kathmandu 1-3 Marca 2013

Reklamy

Read Full Post »