Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Barcelona’ Category

Barcelona – Such a beautiful horizon
Barcelona – Like a jewel in the sun
Por ti sere gaviota de tu bella mar
Barcelona – Suenan las campanas
Barcelona – Abre tus puertas al mundo
If God is willing
-If God is willing
If God is willing
Friends until the end
Viva – Barcelona

Fragment tekstu z utworu Barcelona wykonywanego przez Freddiego Mercury’ego i Montserrat Caballe.

W Barcelonie byłam w październiku 2009 roku z Renatką. Tak się wtedy prezentowałyśmy.

Fotka zrobiona na dachu Casa Mila, bardziej znanej jako La Pedrera, czyli Kamieniołom. To zdecydowanie najpiękniejszy dach świata.

Casa Ammatler

Casa Battlo

Sagrada Familia, czyli ostatnie, niedokończone dzieło Gaudiego. W pierwszym momencie bazylika oszałamia wielkością, po wejściu do środka roczarowuje, gdyż jest  to wciąż  plac budowy.

Park Guell, wspaniały park z wymyślnymi formacjami architektonicznymi Gaudiego, niesamowitą fauną i florą oraz budynkami, które zdobią przecudnej urody mozaiki. Tutaj wypoczywam na ‚krętej’ ławeczce autorstwa Gaudiego.

Sangria, słodki nektar owocowy, na La Ramblas smakował najlepiej.

Bari Gotic, czyli średniowieczna część miasta, niezwykle klimatyczna i tajemnicza.

A to Plaza Real. Mapa pokazywała, że znajduje się w zupełnie innym miejscu. Szukałyśmy cały dzień, a potem okazało się, że jest pięć kroków od naszego hotelu. Trzeba było to uczcić;-)

W Parku de Ciutadella, oprócz wspaniałej fontanny, jest Mamut. Choć wyglądam komfortowo, wejście wcale nie było łatwe, gdy ma się metr sześćdziesiąt.

Choć do Pałacu Muzyki Katalońskiej nie poszłyśmy na żaden spektakl, uwieczniłyśmy nasz krótki pobyt w okolicy.

A oto najpiękniejszy market w Barcelonie, ba w Europie! Mercat de la Boqueira. Cudownie świeże owoce, sałatki i soczki. Tu bywałyśmy najczęściej.

Kolejką linową na płaski szczyt Montjuic. Wspaniała panorama miasta i morza.

Plaża Barceloneta, choć był październik, słońce nadal przygrzewało.

Mega giga porcja owoców morza, którą pochłonęłyśmy z Rzepką na obiad. Pycha, pycha, pycha!

A na koniec Magiczna Fontanna. Pokaz oglądałyśmy zaraz pierwszego wieczoru po przybyciu, ale wspominałyśmy do końca. Woda, światło i muzyka. Nie widziałam wspanialszego pokazu tańczących fontann do muzyki Stinga, Quinn, czy też pełnej dramatyzmu  Carmina Burana.

A do Barcelony wracamy w 2026, bo wtedy to ma zostać ukończona budowa Sagrada Familia.

Barcelona, Październik 2009

Reklamy

Read Full Post »