Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Coś dla ducha’ Category

Moola Mantra

Om Satchitananda Parabrahma
Purushothama Paramatma
Sri Bhagavati Sametha
Sri Bhagavate Namaha

Hari om tat sat
Hari om tat sat
Hari om tat sat
Hari om tat sat

Oh Divine Force, Spirit of All
Creation, Highest Personality,
Divine Presence, manifest in
every living being.
Supreme Soul manifested as the
Divine Mother and as the Divine Father.
I bow in deepest reverence.

Reklamy

Read Full Post »

Gayatri mantra to różańcowa modlitwa w hinduizmie, którą należy powtarzać conajmniej trzy razy dziennie po 108 razy. Hindusi wierzą, że mantra ta niweczy negatywną karmę, a także chroni, oczyszcza i oświeca. Jest wiele tłumaczeń tego wersetu, jeden z nich jest taki:

O wszechmogący Boże Stworzycielu życia, wolny od wszelkiego bólu i smutku, dający radość i szczęście

O wszechobecny Stworzycielu całego wszechświata

Otrzymujemy od Ciebie wspaniale oczyszczające światło

Sprowadź nasze umysły na właściwa ścieżkę.

Zapis graficzny:

Moja ulubiona wersja:

Read Full Post »

Zachodnia strona Siula Grande. Zdjęcie z serwisu http://www.wspinanie.pl

  Touching the void (niefortunnie przetłumaczone jako Czekając na Joe). Przyznaję, że film pozostawił mnie oniemiałą. Miałam obejrzeć film górski, a obejrzałam najlepszy film o człowieku i woli przetrwania. Poruszająca historia dwóch wysokogórskich wspinaczy, którym udaje zdobyć się wymarzony szczyt w Andach Siula Grande. Jednak w drodze powrotnej, Joe łamie nogę i wspólnie, połączeni linami, rozpoczynają pełne dramatyzmu zejście z kilku tysięcy metrów. Gdy Joe wpada w poślizg, tracą ze sobą kontakt, Simon odcina linę, na której wisi jego partner. Simon schodzi samotnie z góry, przekonany, że Joe nie żyje. Ten jednak wpada w kilkunastometrową   jaskinię, z której wydostaje się o własnych siłach, pokonując lodowy labirynt. Radość jest wielka, ale czeka go jeszcze trasa do obozu. Wycieńczony fizycznie, bez jedzenia i wody, ze złamaną nogą, podejmuje najtrudniejszą drogę w swoim życiu. U kresu wytrzymałości, dociera do namiotu, w którym Simon spędzał ostatnią noc przed drogą powrotną do domu.

Film dotknął mnie do szpiku kości, doszczętnie wzruszył i wzbudził nieopisane emocje. Ludzka siła, nadzieja i determinacja, upór, zaciętość i ta głęboka wiara, że się uda, w jednym człowieku, w jednym sercu, w jednej duszy. Niepojęte, niezrozumiałe, fascynujące.

Read Full Post »

Samsara

Samsara w hinduizmie i buddyzmie oznacza  niekończącą wędrówkę, której celem jest nirwana, czyli wyzwolenie. Samsara to kołowrót narodzin i śmierci, czyli cykl kolejnych wcieleń, którym podlegają wszystkie istoty żywe. Każde kolejne wcielenie jest wynikiem działań w życiu obecnym, czyli nagromadzonej karmy. W buddyzmie oznacza także cykl przemian, którym podlegają wszystkie istoty żywe , byty i zjawiska wraz z naszymi myślami, uczuciami i ciałami (na podstawie Wikipedii).

Samsara, film Pana Nalina, to obraz niezwykły, zmuszający do przemyśleń i refleksji na temat życia.  Akcja toczy się w Himalajach, a głównym bohaterem jest Tashi, mnich buddyjski, poszukujący własnej drogi życiowej. Tashi błądzi i szuka, wątpi i wierzy, zmaga się ze sobą i swoimi pragnieniami. Porzucił życie mnicha z powodu kobiety i własnej żądzy, a potem porzuca rodzinę dla wiary. Jest rozdarty pomiędzy życiem w ascezie, a życiem doczesnym. Nie ułatwia mu ojciec, który pisze do niego przepiękny list z nadzieją, że syn, kiedyś odpowie mu na pytanie Co jest ważniejsze: zaspokoić tysiące pragnień, czy oprzeć się pokusie jednego?  Rozdarty, niepewny i przerażony na rozdrożu czyta sentencję na kamieniu: Jak uchronić kroplę wody przed  wyschnięciem? I odpowiedź: Wpuścić ją do oceanu. Co zrobi Tashi? Którą drogę wybierze? To trzeba już dopowiedzieć sobie samemu.

Samsara zachwyca niesamowitymi zdjęciami z Ladakh  i muzyką Cyrila Morena, która subtelnie przenosi nas w indyjskie klimaty. To film poruszający intymną sferę naszego jestestwa.  Pokazuje drogą życiową każdego z nas, pełną pułapek i niełatwych wyborów, które    wpływają nie tylko na nas, ale na naszych bliskich. I uświadamia, jak kruche i nietrwałe jest szczęście i życie, a prawo przyczyny i skutku to nic innego jak samsara naszego życia.

 

                      Są rzeczy, o których musimy zapomnieć by poznać je na nowo.

                     Są też rzeczy, które musimy posiąść,by potem móc się ich wyrzec.

Read Full Post »

Read Full Post »

Snatam Kaur

Adi Shakti, Adi Shakti, Adi Shakti, Namo Namo
Sarab Shakti, Sarab Shakti, Sarab Shakti, Namo Namo
Pritham Bhagvati, Pritham Bhagvati, Pritham Bhagvati, Namo Namo
Kundalini Mata Shakti, Mata Shakti, Namo Namo

Read Full Post »

Dla mnie, jedna z najlepszych książek jakie czytałam. Tematyka mi najbliższa, bo o Indiach, a do tego ten bogaty literacki język.

Książkę kupiłam w Indiach w miasteczku Fort Cochin z polecenia pani Szkotki, z którą dzieliłam pryczę w autobusie nocnym relacji Goa-Hampi. Pani jest nauczycielką języka angielskiego, aktualnie uczy na Sri Lance. Rekomendując powiedziała, że urzeka ją język tej książki, i dobrze by było, żebym to po angielsku czytała. Tak też zrobiłam. Potem, gdy już czytałam i najczęściej podróżowałam z książką w ręku, bo mój plecak niestety nie przewidział miejsca na ten opasły tom, spotykałam ludzi z całego świata, którzy też czytali Shantaram i od razu wywiązywała się rozmowa. Czuliśmy to samo: podekscytowanie książką i podróżą po Indiach. Książka mnie zaczarowała. Byłam w Indiach, uczyłam się tego miejsca, kultury, religii, obyczajów i czytałam Shantaram. Nie mogło być lepiej.

Książka to wspaniała odyseja, genialna, cudowna, nie dająca zasnąć, a potem się obudzić powieść australijskiego autora, o bogatej przeszłości, która posłużyła mu do jej napisania. Historia o skazańcu, który w brawurowy sposób ucieka z więzienia i udaje się do Bombaju, gdzie rozpoczyna nowe życie, które jest pasmem niekończących się przygód. Czytając, trudno uwierzyć, że jeden tylko człowiek mógł tak wiele przeżyć. Nie znam żadnego bohatera książek z tak silną wolą życia, siłą do walki o siebie i ze sobą. Bohater to i negatywny i pozytywny. Z jednej strony gangster, handlarz, fałszerz, z drugiej lekarz i dobroczyńca. Bohater, który na długo pozostaje w pamięci.

W książce odnajdziemy elementy powieści przygodowej i obyczajowej, kryminału i romansu, nie brak filozofowania i moralizowania. Książka to niezwykła i magiczna. Mam do niej sentyment i często wracam myślami do świata jej bohaterów.

Czytałam książkę jednym tchem, a potem długo nie mogłam przestać o niej myśleć i pomimo 933 stron, żałowałam, że się już skończyła.

Read Full Post »

« Newer Posts - Older Posts »